to książka o miejscu, które nie próbuje być kimś innym. To nie Toskania ani Alzacja, tylko Roztocze i Zamojszczyzna — takie, jakie są naprawdę. Opowiedziane przez ludzi, którzy kochają swoją ziemię, krajobraz i wino, które robią z pasji, a nie z mody.
Czyta się ją jak podróż po winnicach regionu, ale bez przewodnikowego tonu. Bardziej jak spotkania z ludźmi, którzy postanowili związać swoje życie z winem. Są tu historie o marzeniach, codziennej pracy, cierpliwości i o tym, jak bardzo natura potrafi być wymagającym, ale uczciwym partnerem. To książka, która pokazuje, że dobre wino zaczyna się od miejsca i ludzi — i właśnie dlatego tak dobrze się ją czyta.
„Udajmy się zatem w podróż ku ludziom i miejscom, gdzie spełnia się sen o słonecznej Winnicy. Nie tam, na południu Europy, lecz tutaj, na naszym polskim Roztoczu. Poznajmy prawdziwych pionierów winiarstwa, którzy z pasji tworzenia wina uczynili treść swego życia.”
Robert Ogór
Przewodniczący Fundacji Winiarnie Zamojskie
Autorzy pokazują Roztocze jako miejsce bliskie i dostępne, a jednocześnie wciąż trochę pomijane. To region, który nie krzyczy atrakcjami, tylko zaprasza do zwolnienia, rozejrzenia się i odkrywania go we własnym tempie. Ta książka zachęca do podróży, która nie musi być daleka — wystarczy być uważnym i ciekawym tego, co jest tuż obok.
„Słoneczne winnice” działają też jak bardzo praktyczny przewodnik. Znajdziesz tu informacje o winnicach, ich lokalizacji, charakterze upraw, możliwościach degustacji, zakupu wina, zwiedzania, a nawet noclegów i atrakcji w okolicy. Dzięki temu lektura nie kończy się na czytaniu — łatwo zamienić ją w gotowy plan własnej wyprawy szlakiem winnic Roztocza.
„My, mali winiarze szanujemy naturę i tak podchodzimy zarówno do uprawy, jak i produkcji wina.”
Artur Podhajny
winiarz Winnica Zamojska
Jak podkreśla Robert Ogór, winiarze Roztocza i Lubelszczyzny są przewodnikami po krajobrazie — a krajobraz i winnica wzajemnie się potrzebują.
To właśnie tutaj wino i człowiek płyną jednym nurtem, a podróż do winnic staje się najlepszym początkiem odkrywania tej wyjątkowej krainy.
Szczególne miejsce w książce zajmują rozdziały kulinarne autorstwa Marcina Sikory — szefa kuchni i ambasadora Winiarni Zamojskiej. Pięć rozdziałów poświęconych kuchni to nie tylko zbiór przepisów, ale także osobista opowieść o drodze, doświadczeniach i źródłach fascynacji kuchnią staropolską.
Marcin Sikora opowiada tu swoją historię i wraca do momentów, od których wszystko się zaczęło — do domu, sezonowych produktów i smaków, które pamięta się na całe życie. Pisze o gotowaniu bez pośpiechu, z szacunkiem do składników i rytmu natury, bo właśnie tak rozumie kuchnię. I dokładnie w tym miejscu jego myślenie spotyka się z filozofią wina opisywaną w książce.
Te rozdziały to coś więcej niż przepisy. To zaproszenie do kuchni Roztocza widzianej oczami współczesnego szefa kuchni, który potrafi połączyć tradycję z własnym stylem i charakterem win Winiarni Zamojskiej. Czyta się je tak, jakby ktoś opowiadał przy stole, skąd bierze się smak i dlaczego warto do niego wracać.
U mnie w domu wciąż się coś gotowało. Codziennie był ciepły obiad. Zawsze będę pamiętał sodziaki smażone na maśle z prażonymi jabłkami czy szarną kluskę z kaszą gryczaną i twarogiem w środku albo pączki parowane
– Marcin Sikora
szef kuchni Winiarnii Zamojskiej.
to książka o winie, ale także o kulturze, naturze i ludziach. Dla tych, którzy chcą poznać smak regionu. I dla tych, którzy chcą go doświadczyć osobiście.
W środku znajdziecie:
To książka dla tych, którzy chcą więcej niż kieliszka — dla tych, którzy chcą poznać ludzi i miejsca stojące za każdą butelką. Dla tych, którym wino to historia, czas i opowieść, a nie tylko napój.
kupuję