Kilka lat temu, gdy pojawiały się na rynku pierwsze wina ekologiczne czy wegańskie, ich producenci byli wytykani palcami. Dzisiaj nikogo już nie powinien dziwić naturalizm w winiarstwie, którego najnowszym osiągnięciem jest wino pomarańczowe.

Czym właściwie jest wino pomarańczowe?

Od razu prostuję – pomarańczowe wino produkowane jest z winogron, a nie z pomarańczy. Swoją nazwę zawdzięcza pomarańczowej barwie. Aby wyprodukować ten rodzaj wina należy moszcz
z białych winogron pozostawić na długi czas (od 4 dni nawet do ponad roku) razem ze skórkami w amforze, cementowej kadzi lub w starej dębowej beczce.

Później wszystko dzieje się samo. Przeważnie fermentacja zachodzi spontanicznie. Temperatura nie jest kontrolowana i nie dodaje się specjalnie wyselekcjonowanych drożdży. Winiarz „liczy” na działanie tzw. dzikich drożdży, które rozpoczną proces fermentacji. Następnie wino pozostawia się na drożdżowym osadzie, by trunek nabrał „ciała” oraz specyficznych aromatów. Na koniec pozostaje tylko oddzielić wino od skórek i gotowe. Wina pomarańczowego nie filtruje się ani nie klaruje – pozostaje naturalnie mętne. Nie dodaje się również siarki czy innych środków stabilizujących.

Długa maceracja na skórkach dodaje temu, bądź co bądź, białemu winu tanin, jednak ich zawartość jest oczywiście uzależniona od długości procesu. Pomarańczowe wino charakteryzuje się bardzo zróżnicowanym aromatem. Możemy w nim wyczuć zapach moreli, brzoskwini, pigwy, a także orientalnych ziół i przypraw. Często wino pachnie skórką pomarańczy, pszenicą i owocami tropikalnymi. W smaku jest mocno wytrawne, a ponieważ wino pomarańczowe jest też utlenione, bez problemu rozpoznamy smak orzechów, miodu czy marcepanu.

Okazuje się, że wino pomarańczowe jest doskonałym kompanem do wielu dań. Będzie świetnie pasowało zarówno z hinduskim curry, koreańskim kimchi, aromatycznymi daniami kuchni bliskiego wschodu, jak i z europejskimi daniami rybnymi oraz mięsnymi.

Na koniec pozostaje tylko jedno pytanie. Czy wino pomarańczowe, na punkcie którego świat oszalał, jest tak naprawdę wymysłem nowoczesnych szarlatanów, winiarskich hipsterów i ekologów? Otóż zdecydowanie nie. W swym pędzie do nowoczesności zatoczyliśmy potężne koło. Już 5000 lat temu, na terenach obecnej Gruzji, nasi przodkowie robili to samo, tylko bez dodawania specjalnej ideologii. Ot po prostu fermentowali wino w amforach!

Autor: Tomasz Potrzebowski

this is font support. Please don’t remove it.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Historia Winnicy Dworu Sanna

Kiedy nie wiadomo od czego zacząć, to najlepiej zacząć od początku. Zacznijmy więc od historii rodziny Świadów, która kupiła upadający dwór za 4 tysiące rubli i rozpoczęła pracę nad jego rewitalizacją. Szło doskonale i po 1900 ich niezwykłą gospodarność oraz... Czytaj więcej

Jak dobrać ser do wina?

Wino i ser to jedno z najbardziej naturalnych połączeń kulinarnych. Przypomnijcie sobie, ile razy delektując się swoim ulubionym winem, podjadaliście też sery. Wydaje się, że oba te produkty są dla siebie stworzone! Nie wypada się z tą tezą nie zgodzić, jednak… jak... Czytaj więcej


© 2019 Winiarnia Zamojska All rights reserved